Zioła na parapecie dla początkujących – cz. 1

Czy jest coś przyjemniejszego niż zapach świeżych, aromatycznych ziół z własnego parapetu lub balkonu? Teraz, gdy wiosna już zawitała na dobre, a w głowach kłębią się uprawowe pytania i wątpliwości, trzeba iść za ogrodniczym głosem i działać! Nie zastanawiaj się zbyt długo, żeby nie dopadło Cię zwątpienie we własne możliwości, tylko leć do sklepu i zaczynaj swoją przygodę z ogródkiem ziołowym. Zobaczysz, że zioła na parapecie dają dużo satysfakcji.

zioła na parapecie

Zioła na parapecie – wybór rośliny

Zakładam, że chcesz pójść na łatwiznę i wybrać gotowej sadzonki – pięknej i dużej, ale na pewno nie pachnącej i smakującej tak intensywnie jak te, uprawiane od nasiona. Przyznam, że stojąc przed regałem z nasionami można dostać oczopląsu, jednak najlepiej wcześniej zastanowić się nad wyborem zioła, by zakupy poszły szybko i sprawnie. Najlepiej na początek wybrać zioła łatwe w uprawie. Poniżej przedstawiam gatunki, z których na pewno wybierzesz coś dla siebie, a w Twoim domu zioła na parapecie będą stałym elementem.

Bazylia

Idealna roślina dla początkujących. Szybko kiełkuje, bo już w ciągu 5-7 dni i nie jest bardzo wymagająca. Lubi słoneczne miejsca, regularne podlewanie, a przycinanie górnych części pędów (np. żeby użyć liście do sałatki) sprzyja rozkrzewianiu. Idealna do upraw parapetowych – można wysiewać po kilka nasion bezpośrednio do doniczki lub zrobić rozsadę w mini-sklarni. Zaletą są dość duże nasiona, które łatwo złapać w palce początkującym ogrodnikom. W sklepach można dostać różne odmiany np. o bordowych liściach. Atrakcyjnie wygląda w skrzynkach balkonowych w połączeniu z pietruszką naciową i pomarańczowym nagietkiem.

Oregano

Podobnie jak bazylia lubi słoneczne miejsca i regularne podlewanie. Rośnie wolniej (kiełkuje po 7-10 dniach), ale regularnie ucinanie wierzchołków pędów sprzyja silnemu rozkrzewianiu. Ma małe nasiona, dlatego lepiej najpierw sporządzić rozsadę, a potem przesadzić do większej doniczki. Razem z bazylią nadaje się do parapetowego ogródka ziołowego, ale także na balkon do pojemników. Świetnie komponuje się z pomarańczowym nagietkiem wysiewanym bezpośrednio do skrzynki balkonowej. Wykazuje silny, ekspansywny wzrost i łatwo przerasta cały pojemnik.

Mięta

Podobnie jak oregano, warto najpierw wykonać rozsadę w mini-szklarni. Kiełkuje po 7-10 dniach. Ma bardzo wiele odmian, które można kupić w postaci nasion: mięta pieprzowa, mięta cytrynowa, mięta jabłkowa, mięta cynamonowa. Wymaga regularnego podlewania i słonecznego stanowiska, jest odporna na silne słońce i okresowe niedobory wody. Może być sadzona w kompozycjach składających się z różnych odmian, ale także atrakcyjnie wygląda na balkonie z bordową oregano i nagietkami. Jest dość ekspansywna i szybko się rozrasta po skrzynkach balkonowych. Można ją rozmnażać poprzez posiał ukorzenionych pędów.

Szczypiorek

Najłatwiej uzyskać go z cebulek dymek, które można dostać w sklepach ogrodniczych pakowane po 0,5 kg do siatek. Cebulki sadzi się tak, aby ich górna część wystawała ponad ziemię w odległości 4-5 cm od siebie. Nie wymaga dużych pojemników, ale preferuje wilgotne podłoże i słoneczne stanowisko. Może rosnąć na parapecie i na balkonie.

Mizuna

O uprawie tej orientalnej rośliny pisaliśmy już ostatnio w artykule: Mizuna – orientalna przyprawa. Jest to roślina polecana do początkujących ogrodników – szybko kiełkuje, ma ciekawy smak i nadaje się do wiosennych sałatek. Można ją uprawiać na parapecie lub na balkonie. Ciekawie wygląda w połączeniu z bazylią.

Melisa

Stosunkowo tolerancyjna roślina – preferuje stanowiska słoneczne, ale dobrze rośnie w półcieniu, lubi wilgotne i przepuszczalne podłoże. Łatwa do uprawy z nasion, które najlepiej wysiać do mini-szklarnie, a gotowe rośliny przesadzić do docelowych pojemników. Świetnie komponuje się z bazylią i nagietkami w skrzynkach balkonowych, ale też może rosnąć na domowym parapecie.

Rozmaryn

To trochę trudniejsza w uprawie roślina. Kiełkowanie trwa do 10 dni. Rośliny rosną dość wolno, dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość. Zaleca się wykonanie rozsady. Preferuje stanowiska słoneczne oraz przepuszczalne podłoże, dobrze znosi okresowe niedobory wody na mocno nasłonecznionych balkonach. Najlepiej będzie czuł się  w dużych donicach. Warto pamiętać o regularnym przycinaniu co sprzyja rozkrzewianiu.

Pietruszka naciowa

Lubi bardzo słoneczne stanowisko, dlatego najlepiej czuje się w skrzynkach balkonowych dobrze oświetlonych w ciągu dni. Na parapetach także może rosnąć, jednak zbyt mała ilość światła może osłabić kiełkowanie nasion. Podłoże musi być wilgotne, ale przepuszczalne. Zaleca się wykonanie rozsady, ponieważ pietruszka potrzebuje dużo wilgoci na początku swojego wzrostu. Pierwsze listki pojawiają się po około 2-3 tygodniach, co może zniechęcić początkujących ogrodników. W skrzynkach balkonowych można łączyć z bazylią, nagietkiem, melisą.

Roślina wybrana – co dalej?

Wybór odpowiednich dla siebie roślin, nie jest łatwym zadaniem przy pierwszych uprawach, ponieważ WSZYSTKO się podoba i trudno zdecydować się na konkretne gatunki. Jeśli masz mały balkon lub tylko parapet dokładnie przemyśl wybór rośliny przed zakupem nasion. Zioła na parapecie mają być przyjemnością dla oka, podniebienia i relaksem dla ciała. O tym co dalej, przeczytasz w następnej części Zioła w doniczce dla początkujących – cz. 2!

Dorota Blatsios

Print Friendly

Powiązane wpisy

Dorota

16 Comments

  1. Mnie niestety zioła na parapecie nigdy nie wykwitły. Mam ścianę od zachodu i słońce nigdy tam nie dochodzi. Ale wydzielenie w trawniku na podwórzu pasa na zioła się udało. 🙂

    • Znam ten problem, w poprzednim mieszkaniu słońce świeciło tylko w jedno okno przez 2 godziny w ciągu dnia i nic mi nie rosło. Ale widzę, że obie sobie poradziłyśmy z tym problemem – dla ogrodnika nie ma rzeczy nie możliwych! 🙂

    • Bo świeże zioła są super! 🙂 w najbliższych dniach pojawi się artykuł jak krok po kroku wysiać nasiona i założyć ogródek ziołowy na parapecie lub balkonie. Wszystko opisane tak, że każdy sobie poradzi i zostanie mistrzem ogrodnictwa 😉

    • To zależy gdzie się go trzyma – mój w skrzynce balkonowej przetrwał tylko jedną zimę. Ale jeśli trzyma się go w domu, to jest raczej odporny.

    • Mam nadzieję, że będą pomocne 🙂 a gdyby pojawiły się jakieś pytania, to śmiało pisz, postaram się pomóc 🙂

  2. Idealnie trafiłam! Na zioła w domu zamierzam się od zeszłego roku… Ale teraz mam już doniczki, więc chyba już nie mam wyboru 😀 Dzięki za podpowiedź!

    • Cieszę, się, że mogłam pomóc 🙂 jak już masz doniczki, to przejdź do drugiej części, gdzie znajdziesz informacje o wysiewaniu nasion. Z kolejnej, która pojawi się niebawem, dowiesz się jak pielęgnować parapetowy ogródek ziołowy w trakcie sezonu wegetacyjnego.

    • Super! To pędź do sklepu ogrodniczego po nasiona i działaj! 🙂 zapach świeżej bazylii jest niesamowity!

  3. Dzięki za wskazówki!
    Miałam kiedyś bazylię, ale dość szybko ją zjedliśmy, a naga nie chciała już wrócić do siebie, ech… 😉
    Niedawno kupiłam sobie rozmaryn i mam nadzieję, że ten nie padnie 🙂
    I taka ciekawostka – miałam kiedyś miętę, ale oblazły mi ją… mszyce! Kiedy czytałam o naturalnych sposobach na pozbycie się ich, wyczytałam, że należy ustawić obok miętę właśnie, bo one nie znoszą jej zapachu. Trudno się nie domyślić, że roślina mi padła przy czymś takim… Taka przygoda 😉

    • Często sklepowe sadzonki mają mszyce (sama tego doświadczyłam właśnie na mięcie), dlatego lepiej samemu uprawiać zioła od nasionka – mniejsza szansa na pojawienie się niechcianych gości. A do bazylii – niestety, rośliny bez liści nie chcą rosnąć 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *