Mniszek lekarski – wykorzystanie i przepisy z jadalnego chwastu

Pod koniec kwietnia trudno nie zauważyć trawników i łąk usłanych żółtymi kwiatami. To mniszek lekarski – roślina przez jednych tępiona, przez innych uwielbiana. Właściciele ogrodów chętnie pozbyliby się go ze swoich wypielęgnowanych muraw i zapominają, że jest to jedna z najskuteczniejszych roślin zielarskich stosowanych przy leczeni wielu chorób. A wykorzystać można całą roślinę – kwiaty, liście i korzenie.

mniszek lekarski

Przeczytaj także:

Występowanie

Mniszek lekarski rośnie przede wszystkim na łąkach, pastwiskach i ugorach. Można go także spotkać na miejskich trawnikach, jednak te okazy mają zakumulowane dużo metali ciężkich w swoich organach, co ogranicza ich wykorzystanie w medycynie.

Historia wykorzystania w lecznictwie

Pierwsze informacje o wykorzystaniu mniszka pochodzą z X wieku. Podobno arabski lekarz Avicenna leczył zapalenia oczu sokiem z mniszka. Jednak musiało minąć sporo czasu zanim stał się powszechnie używanym ziołem w lecznictwie. Mniszek lekarski zyskał swoją popularność dopiero w XVI wieku, gdy zaczęto go stosować na gorączkę, biegunkę oraz w chorobach żołądka. Natomiast korzeń w medycynie naturalnej zwany jest „męską stałością” i nie chodzi tu o stałość w uczuciach…

Zbiór

Swoją popularność zdobył dzięki możliwości wykorzystania każdej części rośliny. Korzenie wykopuje się wczesną wiosną lub jesienią, z kolei młode liście i żółte kwiaty zbiera się na początku lub pod koniec kwitnienia. Tak jak inne zioła, mniszek lekarski zbiera się przed południem w suchy i słoneczny dzień.

Mniszek lekarski – zastosowanie w medycynie

W medycynie ma zastosowanie w leczeniu chorób wątroby, woreczka żółciowego, nerek, śledziony oraz trzustki. Oczyszcza organizm z toksyn, a także jest wykorzystywany w poprawie przemiany materii, w zaparciach, także w dnie moczanowej, wczesnej fazie cukrzycy, przy nadciśnieniu i chorobach skóry.

mniszek lekarski

Mniszek lekarski – zastosowanie w kuchni

Sałatki 

Młode i małe liście można konsumować nieprzetworzone jako dodatek do sałatek, jednak ze względu na gorzkawy smak zaleca się ich moczenie przez 30 minut w zimnej, osolonej wodzie. Oczyszczają one organizm i wspomagają jego funkcjonowanie podczas wiosennego zmęczenia. Mniszek lekarski świetnie smakuje z jakiem i rzodkiewką, ale także jako dodatek do mieszanki sałat.

Syrop z kwiatów

  • 450 główek kwiatów mniszka lekarskiego
  • 1 litr wody
  • duża cytryna
  • 800 g cukru

Kwiaty zebrane w słoneczny i suchy dzień rozkładamy na papierze lub ręcznikach papierowych, aby ułatwić wydostanie się niechcianym gościom (muchy, robaczki). Przekładamy je do dużego garnka, zalewamy zimną wodą oraz dodajemy cytrynę dobrze wyszorowaną i pokrojoną na plasterki (usuń pestki przez dodaniem jej go garnka). Garnek odstawiamy na 5 godzin, a następnie gotujemy pod przykryciem na małym ogniu przez 30 minut. Po tym czasie odstawiamy garnek na cała noc. Następnego dnia przecedzamy kwiaty i cytrynę przez gazę. Płyn zlewamy do nowego garnka, dodajemy cukier i gotujemy do uzyskania gęstego syropu (można gotować przez kilka dni po kilka godzin). Uzyskaną gęstą i gorącą ciecz przelewamy do słoików, dokładnie zakręcamy i odwracamy do góry dnem. Termin ważności syropu mija po roku, jednak po otwarciu przechowujemy go w lodówce. Może być stosowany na kaszel i w czasie przeziębień po 2-3 łyżki w ciągu dnia.

Wino z kwiatów mniszka lekarskiego

  • litrowy słoik płatków mniszka lekarskiego
  • 3 litry wody
  • 2 pomarańcze
  • 2 cytryny
  • 200 g rodzynek
  • 1 kg miodu
  • 15 g suszonych drożdży do białych win

Kwiaty zebrane w słoneczny i suchy dzień rozkładamy na papierze lub ręcznikach papierowych, aby ułatwić wydostanie się niechcianym gościom (muchy, robaczki), a następnie wkładamy do dużego słoja i zalewamy letnią wodą. Cytryny i pomarańcze dokładnie myjemy, kroimy na ćwiartki wraz ze skórką i wkładamy do słoja (z cytrusów można lekko wycisnąć sok), dodajemy także miód, rodzynki i drożdże. Odstawiamy do ciemnego pomieszczenia na min. 3 tygodnie, przez ten czas zawartość słoja należy przemieszać co 2-3 dni. Po tym czasie zakończyła się fermentacja, zawartość przeciskamy przez gazę, rozlewamy do butelek i odstawiamy w chłodne miejsce  na 9 miesięcy. W celach poprawy zdrowotności zaleca się wypijać pół szklanki 3 razy dziennie przed posiłkiem.

Sok z mniszka lekarskiego

Sok robi się z całej nadziemnej części rośliny. Po zebraniu dokładnie je myjemy w letniej wodzie i mielimy w maszynce do mielenia mięsa lub rozdrabniamy na miazgę w robocie kuchennym, a następnie przeciskamy przez gazę w celu uzyskania soku bez resztek roślin. Zaleca się picie szklanki powstałego płynu 3 razy dziennie, co daje efekt oczyszczający, wzmacniający i regenerujący organizm. Można go stosować jako środek moczopędny, ponieważ nie wypłukuje potasu, tak jak środki farmakologiczne.

Mniszek, mlecz – to nie to samo!

Przy zbieraniu mniszków koniecznie zwracaj uwagę na to, czy to na pewno ta roślina, którą chcesz! Bardzo podobny do mniszka lekarskiego (Taraxacum officinale F.H. Wiggers coll.,) jest mlecz polny (Sonchus arvensis L.) – są to dwie różne rośliny. Mlecz polny jest silnie trujący ze względu na dużą zawartość alkaloidów!

Mniszek lekarski

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b2/Taraxacum_officinale_-_K%C3%B6hler%E2%80%93s_Medizinal-Pflanzen-135.jpg

Mlecz polny

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mlecz_polny#/media/File:Illustration_Sonchus_arvensis0.jpg

Dorota Blatsios

Print Friendly, PDF & Email

Powiązane wpisy

Dorota

7 Comments

  1. Mikstur nigdy nie robiłam, ale za to w moim ogrodzie mniszek może sobie rosnąć jak tylko chce. Mój trawnik zawsze jest taki kolorowy i nie próbuję zwalczać chwastów, bo szkoda mi owadów przylatujących 🙂

    • Jak dobrze, że są jeszcze tacy ogrodnicy jak Ty, którzy troszczą się o owady pożyteczne! Ja uwielbiam malutkie stokrotki na trawnikach 🙂 polecam syrop z mniszka – bardzo słodki i zdrowy.

  2. U nas obok mniszka kwitną też stokrotki, rzeżucha dzika, błyszczyk kurdybanek i jasnota purpurowa. Aż żal wyjeżdżać z kosiarką.

    • Rozumiem doskonale ten dylemat, bo uwielbiam stokrotki na trawniku. Mam nadzieję, że wykorzystasz to, co nadaje się do wykorzystania zanim wjedziesz kosiarką 🙂

      • Zbieramy, suszymy i jemy pod różnymi postaciami. Kosiarka będzie w użyciu jak się trawa będzie kłosić. 🙂

    • Ja też uwielbiam, choć także dostawałam gotowy od mamy 😉 nie ważne skąd, ważne że działa i jest smaczny 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *