Ankieta o różanecznikach – podsumowanie

Uwielbiam różnego rodzaju analizowanie wyników, pewnie dlatego wybrałam karierę naukową. Właśnie w związku z tą ścieżką zawodową prosiłam Was niedawno o wypełnienie krótkiej ankiety i obiecałam przedstawić podsumowanie. Przyznam szczerze, że byłam w ogromnym, pozytywnym szoku widząc jakie zainteresowanie budzi ankieta.  

ankieta

Praca doktorska

Zanim powiem Wam po co zrobiłam tą ankietę i jakie były wyniki, muszę wyjaśnić w dużym skrócie tę część badań, której ona dotyczyła. Obiektem moich badań była grupa 75 różaneczników (wyjściowo było ponad 100, ale dużo przemarzło), które powstały w wyniku swobodnego przepylenia odmian rasy łużyckiej rosnących w arboretum w Wojsławicach. Analizowałam 38 cech krzewów przez 3 lata za pomocą metodyki, która służy do oceny nowych odmian wprowadzanych dopiero na rynek. A cechy były naprawdę zaskakujące! Np. barwa znamienia słupka, zabarwienie szypułki kwiatowej po stronie nasłonecznionej, czy kształt szczytowego nierozwiniętego pąka kwiatostanowego. Założeniem miało być wybranie krzewu, który posiada cechy jakich nie mają inne dostępne odmiany, a w efekcie w przyszłości zarejestrowanie nowej odmiany.

Po co ankieta?

Opisując 38 cech u 75 różaneczników (wyobraźcie sobie tylko ile to jest roboty!) zastanawiałam się, czym właściwie kierują się konsumenci przy wyborze odmiany. No bo chyba statystycznego “Kowalskiego” nie obchodzi za bardzo długość słupka w stosunku do pylników! Więc siadłam wieczorem, zastanowiłam się na co ja bym zwróciła uwagę, skonsultowałam to z kompletnie nieznającym się na roślinach moim mężem i ankieta poszła w świat.

Wyniki ankiety

Ankieta miała zalewie 6 pytań i dotyczyły najważniejszych (według mnie) cech dekoracyjnych różaneczników. Odpowiedzi udzieliło 191 osób, którym bardzo dziękuję!

Czym kierujesz się przy wyborze odmiany różaneczników?

ankieta

W pytaniu celowo można było zaznaczyć tylko jedną odpowiedź, ponieważ zależało mi, żebyście zaznaczyli tą najbardziej istotną dla Was cechę różaneczników. Oczywiście najwięcej osób zaznaczyło, że najważniejszy dla nich jest kolor kwiatów i to było stosunkowo oczywiste, bo kupujemy “oczami”. Natomiast na drugim miejscu wielkość i kształt krzewu (12,6%), a na trzecim długość kwitnienia (10,5%). Okazało się także, że dla 10 osób duże znaczenie miała mrozoodporność krzewów, co również uważam, że jest bardzo ważne przy wyborze odmiany. Otrzymałam także kilka odpowiedzi dotyczących odporności na choroby, wymagań siedliskowych oraz ceny za sadzonkę.

Który kolor kwiatów jest dla Ciebie najbardziej atrakcyjny?

Odpowiedzi na to pytanie mocno mnie zaskoczyły. Zresztą sami widzicie rozkład odpowiedzi – jest bardzo wyrównany, a tylko jedna cecha pozostaje w dużej mniejszości niż dwie pozostałe. Po równo odpowiedzieliście, że najbardziej atrakcyjne są kwiaty fioletowe (42%) i różówe (41%), a tylko 17% osób zaznaczyła, że białe. Co jest nie tak z tymi białymi kwiatami? Dlaczego Wam się nie podobają? Może mi teraz napiszcie w komentarzu, bo bardzo mnie to interesuje! Dobrze, że badana przeze mnie kolekcja ma mało takich okazów, najwięcej jest różowych, a później fioletowych.

Czy uważasz, że kolorowy rysunek na płatkach kwiatów (jak na zdjęciu) jest dla Ciebie ważny przy wyborze odmiany?

ankieta

To pytanie było dla mnie bardzo ważne, ponieważ u krzewów z mojej kolekcji badałam wyrazistość, rodzaj oraz kolor rysunku i zastanawiałam się czy to na pewno ma takie znaczenie. Jak się okazuje ma, ale nie dla wszystkich, bo 40% osób uważa, że rysunek nie jest najbardziej dekoracyjną częścią różaneczników. Może coś w tym jest, bo przecież nie rzuca się w oczy z daleka, a kolor kwiatów już tak. Osobiście uważam, że wyrazisty i kontrastowy do płatków korony rysunek, może być ciekawym elementem kwiatów.

Który kwiat jest dla Ciebie najbardziej atrakcyjny?

ankieta

To pytanie mocno jest skorelowane z pytaniem drugim o kolor kwiatów, jednak tu prosiłam Was o wskazanie konkretnej odmiany. Były po dwa kwiaty różowe, białe i fioletowe z różnymi rodzajami i kolorami rysunku. Celowo ułożyłam je pomieszane. Uznaliście, że najatrakcyjniejszy był kwiat fioletowy o mocno pofalowanym brzegu, ale mało wyraźnym rysunku oraz kwiat fioletowy z pomarańczowym rysunkiem (55%). Waszą uwagę przyciągnął jednak kwiat biały z silnym bordowym rysunkiem, choć wcześniej uznaliście, że kwiaty białe nie są zbyt atrakcyjne. Wniosek? Nie każdy kwiat biały jest brzydki. Co ciekawe, różowy kwiat z bordowym rysunkiem zdobył mniej głosów. Natomiast kwiat, który mi się podoba (biały z żółto-czerwonym rysunkiem), Wam nie przypadł do gustu.

Jeżeli odmiana różanecznika ma bardzo atrakcyjne kwiaty, czy ważny jest dla Ciebie termin i długość kwitnienia? 

Wiem, ze to pytanie było trochę zawiłe, ale najlepiej określało to, co chciałam się dowiedzieć. A mianowicie, jak bardzo ważne są dla Was walory ozdobne kwiatu. Jak się okazuje ponad połowa z Was uważa, że owszem kwiat musi być atrakcyjny, ale krzew musi także długo i w odpowiednim terminie kwitnąć. Jednak pozostali stwierdzili, że niepowtarzalne cechy kwiatu są ważniejsze – lepiej żeby kwitł krótko i budził zazdrość sąsiadów, niż długo i przeciętnie. Według mnie oba toki rozumowania mają sens, ponieważ wszystko zależy od przeznaczenia krzewu i jego lokalizacji.

Czy ważny jest dla Ciebie kolor liści przy wyborze odmiany różaneczników?

To wyjaśnijcie mi teraz, po co ja robiłam pomiary dla 9 cech liści, skoro one nie mają znaczenia dla ponad połowy z Was? Właśnie nad tym zastanawiam… Rozumiem, że kwiat jest ważny, bo to on decyduje o dekoracyjności krzewu, ale sama uważam, że liście po prostu są i to jest całe ich zadanie – być przez cały rok. Nie ma znaczenia jaki mają kolor od spodu, a jaki od góry – chyba, że się mylę? Co sądzą na ten temat osoby, które odpowiedziały twierdząco?

A jakie są kierunki współczesnej hodowli różaneczników?

Wasze odpowiedzi, to jedno, a kierunek jaki obierają hodowcy, to drugie. Dążą oni do stworzenia karłowych odmian o skróconych pędach gęsto porośniętych liśćmi z dobrze rozwiniętym systemem korzeniowym odpornym na niekorzystne warunki siedliskowe, w tym bardziej wapienne gleby. Chcą stworzyć krzewy o kolorze kwiatów zbliżonym do azalii, czyli żółtym, pomarańczowym i czerwonym, tworzących duże, pachnące kwiatostany. Obrali także za cel wydłużenie terminu kwitnienia i uzyskanie odmian powtarzających kwitnienie jesienią. Również badają odporność nowych odmian na szkodniki i choroby.

Powtórzę na koniec pytanie, które zadałam Wam w tekście: dlaczego kwiaty różowe i fioletowe bardziej Wam się podobają niż białe? Napiszcie mi koniecznie w komentarzu!

Print Friendly, PDF & Email

Powiązane wpisy

Dorota

6 Comments

  1. Witam! Uprawiam i pielęgnuję rododendrony 12 lat i dlaczego nie białe (pomijam względy wizualno-estetyczne)-odmiany białe są przeważnie wczesne i np.u nas w Międzylesiu nigdy nie zakwitły w pełnej krasie bo ciągle wiosną przemarzają.Wcześnie również zawiązują pąki kwiatowe i część zakwita jesienią.Są też bardziej podatne na choroby grzybowe.Pozdrawiam.

    • Super komentarz, bardzo dziękuję 🙂 na pewno wykorzystam w pracy Twoje spostrzeżenia! W badanej przeze mnie kolekcji białe różaneczniki kwitną w różnych porach, więc nie zauważyłam, żeby były bardzo wczesne, ale całkiem możliwe, że w innych lokalizacjach, inne odmiany kwitną inaczej.

  2. Ja uważam ,ze kolor biały szybko robi się taki brudny po przekwitnięciu nie jest taki atrakcyjny,mało go widać z daleka jak kolorowy,biel ma tez swój urok ale kolor jednak jest bardziej atrakcyjny a zwłaszcza czerwony tak jak dla mnie bo uwielbiam ten kolor ,mam tez rozanecznik czerwony z czego jestem dumna ,zakwitł w tym roku jest prześliczny,pozdrawiam 😄👍

    • Dziękuję za komentarza, bo wnosi ważne informacje do mojej pracy doktorskiej. Nie pomyślałam, że faktycznie białe kwiaty przy przekwitaniu nie są już tak ładne, a na kolorowych tak mocno tego nie widać.

      • Zgadzam się. Dlatego też pojedyncze białe kwiaty mogą być bardzo atrakcyjne, ale na roślinie, gdzie jest ich więcej, “sumarycznie” oceniane są gorzej… Kto wie, może gdyby ktoś wyhodował odmianę o kwiatach, które po przekwitnieniu szybko opadają na ziemię (tak, żeby na krzewie zostały tylko świeże) zrobiłby na rynku furorę. 🙂

        • O, to jest myśl i dobry kierunek hodowli! 😉 Wszystkie opinie, szczególnie te kreatywne, bardzo mi pomagają w opisie wyników 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *